wyobraźmy sobie następującą sytuację: Jest rok wodnego smoka 2012. Właśnie zbankrutowała polska, i dołączyła do greckiego klubu bankrutów. W miastach zachodniej europy trwają krwawo tłumione zamieszki -socjalistyczny projekt nie mógł przecież do niczego innego doprowadzić. Wcześniej zostałą podpisana SOPA i ACTA -czyli ustawy wprowadzające cenzurę. Europa i USA przestały być więc wolne. A coraz bardziej totalitarna gospodarka państwowo prywatna -idealna do robienia przekrętów- pogarsza jeszcze sytuacje. Być może szaleńcy atakując iran doprowadzają do wybuchy trzeciej wojny światowej i w ekranach telewizorów ludzie mogą podczas wieczornych wydań wiadomości telewizyjnych oglądać rozbłyski atomowych grzybów tuż u bram europy. Cybertarianie, zdeterminowani buntownicy przeciw cenzurze internetu -ostatniego miejsca wolnej wymiany myśli- prowadzą w podziemiu bezkompromisową walkę z totalitarnymi rządami. Tak się składa że wielu z nich pisało oprogramowanie do powszechnie używanych zabawek -jak na przykład samochody, pociągi, że o zabezpieczeniach sieci ze względów na oczywistość a samolotach ze strachu, nie wspomnę. Budują także własne niezależne sieci cyfernetu i wysyłają na razie na niskie orbity zrobione przez siebie w domowych warsztatach satelity. Cybertarianizm i podziemne cybertary stają się z każdym dniem silniejsze a ruch buntowników powiększa się. W tym momencie zakończe jednak swoje futurystyczne rozważania na temat sytuacji europy i USA w roku wodnego smoka 2012 bo nie jest to fragment mojego kolejnego opowiadania który zamierzam zamieścić w necie. Chodzi tu o sprawę bardzo poważną, to znaczy o przyszłośc europy i świata. I o naszą. Stąd ten apel który zamieszczam poniżej.
Zanim rozpoczniecie wojnę ze społeczeństwem wprowadzając w życie coraz bardziej represywne prawo, wcielając w życie ACTA i SOPA, i sprawiając że bezprawie staje się w istocie prawem. Lub zanim rozpoczniecie kolejną imperialną wojnę z przeciwnikiem który być może nim nie jest -weźmijcie koniecznie kilka głebokich oddechów, wypijcie szklankę zimnej wody po czym zastanówcie się proszę. A następnie zastanówcie się jeszcze kilka razy no i w wolnej chwili przeczytajcie to co napisałem poniżej.
Haktywizmo i Hackerspace Global Grid.
Trochę tła. Pierwszy prywatny satelita został zbudowany metodą chałupniczą w 1961 roku w USA, i powstał w pare miesięcy w przydomowych warsztatach. Kosztował „zawrotną sumę” dwadzieścia tysięcy dolarów. Nazywał się OSCAR. Mazowia ma kosztować 60 milionów euro. Koszt budowy przeciętnego satelity zbudowanego w sposób oszczędny można oszacować na około 10 do 20 milinów euro. Hakerzy na ostatnim kongresie CCC który miał miejsce w grudniu postanowili stworzyć taką sieć. Najpierw zbudować małe satelty następnie wynieść je na niską obritę za pomocą balonów,a potem przy pomocy sieci komputerów utrzymać je tam jak i oczywiście łączność z nimi. To bardzo obniży koszty bo utrzymanie satelity na orbicie to suma jakiś dziesięciu milionów dolarów rocznie. Czy tylko hakerzy na taki pomysł wpadli? Zaraz czy aby na przykład dajmy na to Google nie planuje także budowy a nawet wyniesienia takiego satelity na orbitę i budowę seci autonomicznych serwerów? Google z Twtterem. A może już ma, gdyby na wypadek kłopotów gospodarczych i kłopotów firmy spowodowanych totalnym chaosem i załamaniem gospodarczym po wejściu w życie SOPA uruchomili projekt komercyjnego netu. A może Indie, Brazylia albo Chiny mają także plany wynoszenia specjalnie do tego celu przeznaczonych satelit, lub stworzoną już sieć indyjskiego, brazylijskiego, czy chińskiego netu do którego dołączą następnie nie zadowoleni ze skrajne represywnego prawa użytkownicy internetu z USA, Kanady i Europy. Netu na dodatek z własnymi domenami -który może także „przełączać” użytkowników do starej sieci. A absurdalne prawodastwo związane z SOPA zniechęci nie jednego użytkownika do starego internetu. Zresztą kto powiedział że ma być jeden net kontrolowany przez rząd USA i unie europejską? Tak naprawdę to dziwie się że tych niezależnych sieci nie powstało jeszcze wiele. Jedynie małe próby z siecią TOR, GNUnetem, friend to friend i i2p -bo o mniejszych inicjatywach nawet nie będę w tekscie wspominał. Więc dobrze, powróćmy do tematu. Hakerzy biorący udział w CCC zbudowali sobie być może przy finansowej pomocy darczyńców -a potężni giganci niezadowoleni z SOPA potrafią na taki projekt wyłożyć nawet kilka miliardów dolarów – więc zbudowali kilka satelitów domowej roboty i postanowili je wynieść na orbitę przy pomocy rządu indyjskiego -realizując transakcję jako projekt komercyjny. Czy też jeszcze łatwiej w zamian za miejsce w przyszłej sieci strony wysyłającej na orbitę [ dokładnie: wynoszącej ] „domowego satelitę internetowego” Oczywiście jest to jedynie przykład, a raczej pomysł, bo słuchając nagrań z konferencji CCC możemy się zorientować że po pierwsze: Hakerzy chcą pracować nad projektem samodzielnie bez udziału wielkich firm typu Google i rządów po to aby zachować niezależność funkcjonowania sieci, oraz po drugie: zachować bezpieczeństwo zgromadzonych jak i przesyłanych danych Tyle tytułem wstępu.
Idźmy dalej. Większość z nas być może wyobraża sobie -nie daj Boże- konflikt zbrojny, na przykład trzecią wojnę światową toczoną w starym „poczciwym” stylu. Mianowicie za pomocą konwencjonalnych środków wojennych, jak na przykład drony, samoloty oraz czołgi nowej i nieco starszej generacji. Lub też przy pomocy głowic nuklearnych. Czy jednak tak być musi?
Oto garść informacji jakie mogliśmy w ciągu kilku ostatnich miesięcy zaczerpnąć z prasy, telewizji albo radia. Pierwsza -zwolniony z pracy maszynista* został skazany za to że przy pomocy radia zatrzymywał pociągi. Informacja druga. Jakiś czas temu w Poznaniu, na parkingu jednego z supermaketów samochody nie były w stanie ruszyć z miejsca i to pomimo usilnych starań kierowców! Kto je po prostu przyblokował i tyle! Podobna sytuacja miała miejsce na jednym z parkingów za granicą, bodaj w USA. Kolejna trzecia. Nad syberią zderzyły się ze sobą dwa satelity. Czy był to jedynie przypadek lub błąd w obliczeniach? Czwarta, nieoficjalna. Dron który wylądował pod koniec listopada w Iranie uczynił to nie dzięki wiedzy irańskich wojskowych speców od techniki, ani bęłdów amerykańskich wojskowych i producentów sprzętu. Dron wylądował podobno wskutek działąń hakerów. Jakie wnioski możemy wyciągnąć z tych kilku informacji? Zwykły,przeciętny pracownik jest w stanie zatrzymywać pociągi za pomocą radia jak mag z karty tatora albo druid [ zakładając że informacja o jego wykształceniu i wiedzy jaką posiada nie została na rządanie sądu utajniona ] Więc iźdmy dalej. Przeciętny[?] pracownik kolei* wyposażony w odpowiednią wiedzę potrzebną mu do pracy jaką wykonywał jest w stanie zatrzymywać pociągi. Uzdolnieni hakerzy są w stanie zmienić kierunek lotu drona i sprawić żeby ten zamiast w afganistanie wylądował na ziemi nieprzyjaciół stanów zjednoczonych czyli w Iranie.
Czy rządy stanów zjednoczonych i uni europejkiej są do tego przygotowane? I jak.
pytanie które pojawiło się na jednym z form internetowych -mianowicie FL- czy duży kraj jak USA nie może zestrzelić takiego satelity. Otóż jeśli hakerzy wejdą w porozumienie z krajem takim jak Indie, Ciny, czy Rosja to raczej nie.
Jak taka sieć ma wyglądać w praktyce? Sieć ma składać z naziemnych stacji dzięki którym będzie zachowana łączność z satelitami, oraz z samych satelit począwszy od klasy „mini” aż po „femto” Ważących od pięćdziesięciu gram do kilkuset kilogramów.Dla porównania satelita duży waży powyżej 1000 kilogramów
za satelitę średniego uważa się takiego którego waga mieści się w przedziale od 500 do 1000 kilogeamów
mini-satelita -czyli taki jaki nas w tym momencie interesuje waży zaledwie od 100 do 500 kilogamów
mikro-satelita od 10 do 100
nano-satelita od 1 do 10 kg piko-satelita od 0,1 do 1 kilograma
i następny typ satelit który nas teraz interesuje to femto -ważacy mniej niż 0,1 kilograma. Czas budowy małego satelity -do któ¶ych zaliczają się satelity typu mini i femto- wynosi około jednego roku. Oczywiście sam koszt budowy, jak nastpnie wyniesienie satelity na orbitę LE są dużo mniejsze niż w przypadku dużych sateli
Głównym celem budowy sieci jest zachowanie niezależnego przepływu informacji oraz bezpiecznego przechowywania i gromadzenia informacji tak aby nie powołane do tego osoby/instytucje nie miały do nich dostępu
Koszty przedsięwzięcia. To projekt i budowa satelitów, nastpnienie wysłanie ich na orbitę oraz utrzymanie łaczności. Łącznośc z satelitami ma być utrzymana dzięki sieci komputerów wprzęgniętych do tego. W znacznym stopniu była by to praca ludzi związanych z projektem podobnie jak w przypadku węzłów Tora. Przynajmniej część satelit można by wynieść na orbitę za pomocą balonów co obniżyło by znacznie koszty projektu. Jeżeli projekt natrafi na trudności natury finansowej rozwizaniem może okazać się powstanie na pocztku jednego a w konsekwencji kilku połaczonych ze sobą mikroprojektów.
W listopadzie szpiegowski dron RQ170 zamiast wylądować w Afganistanie wylądował na lotnisku w…Iranie RQ Oxzywiscie jak zwykle sukces ma wielu ojców a porażka jest sierotą. Irańczycy utrzymywali że to ich dzieło, natomiast amerykanie bagatelizowali całe zajście. Tłumaczenie irańskich było jednak dosyć mętne, otóż utrzymywali oni że dokonali sprowadzenia drona na własne lotnisko i nie sprecyzowali w jaki sposób zagłuszyli sygnał a następnie włamali się do systemu dowodzenia. Dlaczego dron nie uległ samozniszczeniu? Odpowiedź wydaje się prosta. Ponieważ dron niestety nie zorientował się że został uprowadzony i że przejęto nad nim kontrolę! Czyli że nie urzyto wobec niego jakiejś formy „brutalnego” forsownego ataku, ale włamam się do systemu ktoś kto …znał klucz. Tak, znał klucz, lub otrzymał go z zewnątrz. Banalne, milony dolarów z kasy coraz biedniejszego podatnika i cała armią największych umysłów zatrudnionych przy pracach nad projektem, a tu masz babo placek! Były nowe tajemnice i nowe technologie i nie ma, była cenna aparatura szpiegowska i nie ma. Irańczycy podzilili się z chińczykami i rosyjskim rządem. A może po prostu oddali swoim przełożonym bo są dla nich czyli rosji i chin kimś kim my byliśmy dlapoprzedniej inkarnacji rosji czyli związku radzieckiego [rosyjskiego lub rosjańskiego"] a teraz wobec uni zachodniej [ uni zachodnio niemieckiej] i NAT [USA] Czyli po prostu neofeudalnymi poddanymi i wasali. Ale ludzie zlitujcie się! W jakim świecie my żyjem. Jeśli w elektrowaniach atomowych pracownicy z komputerów wchodzą sobie za pomocą internetu na facebooka, albo podłączają swoje klucze USB, dajmy na to pendrivy w tajnych komórkach wojskowych ażeby posluchać swojej ulubionej muzyczki albo ściągnąć z youtube nową piosenkę Lady Gaga!
_______________
http://www.wykop.pl/ramka/978127/zmierzch-dronow-tlumaczenie-na-j-polski/
http://www.tvn24.pl/1,1728336,druk.html
http://www.dzienniklodzki.pl/artykul/283530,skierniewice-zatrzymywal-pociagi-uslyszal-zarzuty,id,t.html?cookie=1
http://www.dzienniklodzki.pl/artykul/461077,lodz-wyrok-za-zatrzymywanie-pociagow,id,t.html
http://kontakt24.tvn.pl/temat,-quot-nie-moga-otworzyc-aut-musza-je-pchac-quot-,137509.html